Obrazek nagłówkowy

Zielone deklaracje pod lupą – nadchodzi koniec z greenwashingiem

31.03.2026 | Politechnika Krakowska Centrum Transferu Technologii
greenwashing

Unia Europejska zaostrza przepisy, które mają raz na zawsze rozprawić się z greenwashingiem (tzw. „ekościemą”) i wprowadzić większą przejrzystość w komunikacji marketingowej firm. Nowa Dyrektywa 2024/825 to odpowiedź na alarmujące dane – ponad połowa „zielonych” deklaracji wprowadza konsumentów w błąd lub nie ma solidnego uzasadnienia.

W praktyce oznacza to rewolucję dla biznesu. Ogólnikowe hasła typu „eko” czy „przyjazny dla środowiska” bez twardych dowodów znikną z rynku, a firmy będą zobowiązane do poparcia swoich komunikatów konkretnymi danymi, certyfikatami i mierzalnymi działaniami. Zmiany obejmą także sposób informowania o trwałości produktów, ich naprawialności oraz rzeczywistym wpływie na środowisko.

Nowe regulacje uderzają nie tylko w greenwashing, ale też w praktyki takie jak planowane postarzanie produktów czy manipulowanie informacjami o ich funkcjonalności. Jednocześnie zwiększają ryzyko kar finansowych i odpowiedzialności reputacyjnej dla firm, które nie dostosują się do nowych wymogów.

Dla przedsiębiorstw to sygnał do natychmiastowego działania – konieczny będzie audyt komunikacji marketingowej i dostosowanie strategii do realnych działań ekologicznych. Z drugiej strony, firmy stawiające na transparentność i autentyczne działania prośrodowiskowe mogą na tym znacząco zyskać.

🔗 Więcej o implementacji dyrektywy do prawa krajowego, „czarnej liście praktyk” oraz nowych obowiązkach informacyjnych przeczytacie w artykule dr Katarzyny Jadwigi Michniewskiej, ekspertki z zakresu ekonomii środowiskowej  <tutaj>